Moja karta dobrostanu to małe narzędzie do dużego pytania:
jak chcę się czuć w swoim życiu za rok, za trzy lata albo w kolejnym ważnym etapie?
Nie chodzi o listę postanowień w stylu „od poniedziałku będę idealną wersją siebie”. Wiemy, jak kończą się takie poniedziałki.
Chodzi o chwilę szczerego zatrzymania i zapisania własnej wizji dobrostanu: takiej, która jest Twoja, konkretna i naprawdę ważna.
Jak skorzystać z karty?
Usiądź na chwilę spokojnie i wyobraź sobie siebie za rok albo za trzy lata.
Pomyśl:
- Jak chcę się wtedy czuć fizycznie?
- Jak chcę reagować na stres?
- Jak chcę odpoczywać?
- Jak chcę dbać o swoje ciało, sen, ruch i relacje?
- Co chcę mieć w swoim życiu częściej?
- Czego chcę mieć mniej?
- Po czym poznam, że jestem bliżej swojego dobrostanu?
Następnie napisz krótką wiadomość do siebie samej/samego.
Możesz zacząć na przykład tak:
Droga ja / Drogi ja,
za rok chcę czuć, że…
albo:
Piszę do siebie z przyszłości, w której dbam o siebie trochę lepiej. Widzę, że…
Nie pisz tego jak plan do odhaczenia. Napisz to jak życzliwy list do osoby, którą naprawdę chcesz wesprzeć.
Bo tą osobą jesteś Ty.
Co potem?
Nie chowaj karty zbyt głęboko.
Włóż ją do kalendarza, książki, szuflady przy biurku albo w inne miejsce, do którego łatwo wrócisz.
Raz w miesiącu przeczytaj ją ponownie i zadaj sobie trzy pytania:
- Czy nadal chcę iść w tym kierunku?
- Co już robię, co mnie do tego przybliża?
- Jaki jeden mały krok mogę zrobić teraz?
Karta nie jest po to, żeby się rozliczać i mieć wyrzuty sumienia.
Jest po to, żeby przypominać Ci, po co to wszystko robisz.
Bo dobrostan nie buduje się jednym wielkim gestem. Częściej powstaje z małych decyzji, do których regularnie wracamy: spokojniejszego oddechu, lepszego snu, odrobiny ruchu, uważniejszej reakcji, chwili zatrzymania.
Ta karta ma być Twoją małą kotwicą.
Taką, która przypomina:
to ja wybieram kierunek, w którym chcę o siebie dbać.